poniedziałek, 31 lipca 2017

W wakacyjnej wyprawie #1

Dzień dobry, dobry wieczór - zależy kiedy to czytasz. Mam nadzieję, że wakacje spędzasz dobrze i wykorzystujesz swój wolny czas w 100%.
Zupełnie tak ja < no może poza kilkoma dniami spędzonymi przed laptopem, kilkunastoma nawet>.  W każdym razie,  ten piękny wakacyjny czas możemy robić co tylko chcemy. Ja lubię wyjeżdżać w różne miejsca, zwłaszcza  gdy mogę podróżować, relaksować się i spełniać marzenia zarazem. Jedno z nich udało mi się zrealizować podczas mojego weekendu w Wiśle i okolicach.
Zapraszam do rozwinięcia!


Ten weekend na pewno bardzo długo będę pamiętać. 15 lipca pojechałam z rodziną do Szczyrku, gdzie mieliśmy spędzić dwa dni, ale tego pierwszego miało się stać coś dla mnie ważnego. Zanim jednak dojechaliśmy, całą drogę, jak zawsze, spędziłam ze słuchawkami i orlenowską gorącą czekoladą.
Okey, jesteśmy już na miejscu. Trochę się rozpakowaliśmy, zwiedziliśmy bliską okolicę i zjedliśmy obiad. Następnie wyruszyliśmy do Wisły. Tak, właśnie tam działy się te wszystkie magiczne rzeczy. 

Mianowicie, Wisłę odwiedzamy dlatego, że odbywają się tam Letnie Gran Prix w skokach narciarskich, czyli mojej odwiecznej miłości.
W Hotelu Gołębiewski spotkałam prawie wszystkich skoczków, a zwłaszcza tych, na których najbardziej mi zależało. Przysięgam, że dawno nie byłam tak szczęśliwa, jak wtedy. Cieszyłam się, że mogłam porozmawiać z niektórymi, bo to dla mnie bardzo ważne.
Potem pojechaliśmy pod skocznię, gdzie już weszłam na jej teren i czekałam na konkurs, który zaczął się z opóźnieniem z powodu wiatru. W między czasie podziwiałam rozgrzewki innych zawodników.
Skoki wreszcie się zaczęły, a moje emocje już same nie wiedziały, co ze sobą zrobić. Marzyłam, żeby tu być i tak się stało! 
Widzieć ich wszystkich w locie na żywo, przeżywać to, co tam się dzieje, w tej cudownej atmosferze, słyszeć Mazurka śpiewanego przez zebraną tam ponad pięciotysięczną publiczność po wygranej Dawida Kubackiego. Tak, tego totalnie nie przewidziałam, lecz miałam nadzieję, że to też się stanie,ale cii!
Tego dnia miały być burze, a nie spadła ani kropelka deszczu. Dopisała pogoda i świetny humor. Spędziłam kilka godzin przed, po i w trakcie zawodów w świetnej atmosferze, udało mi się  zdobyć jeszcze kilka autografów oraz bardzo późno wrócić do hotelu w Szczyrku.
Co najlepsze, z tych wszystkich wrażeń nie spałam pół nocy.

Kolejnego dnia opuściliśmy hotel i pozwiedzaliśmy Szczyrk. Słońce pięknie świeciło, więc udało mi się zrobić kilka zdjęć. Oczywiście nie mogłam nie iść na tamtejsze skocznie. Akurat kadra juniorów miała trening, na który można było popatrzeć z każdej strony.
Potem pojechaliśmy na Górę Żar w okolicach Żywca. Wjechaliśmy kolejką na szczyt, skąd rozpościerał się zapierający dech widok na miejscowości w dole. Dodatkową atrakcją były unoszące się tu i tam kolorowe paralotnie, które fantastycznie zdobiły niebo.
Po dwóch godzinach spędzonych u góry, trzeba było zejść na ziemię i wyruszyć w kierunku domu.
Standard: ja + słuchawki + gorąca czekolada. Tak, są rzeczy, które się nie zmieniają.
Po drodze wstąpiliśmy do Wadowic, gdzie zjedliśmy lokalny rarytas - kremówki. 

Gdy wróciłam do domu, wciąż nie potrafiłam uwierzyć w to, co się stało, że udało mi się spotkać aż 25 ważnych osobowości, bo tak naprawdę obawiałam się, że ujrzę ich jedynie w powietrzu, zamienić kilka słów i po prostu być szczęśliwa przez te ułamki sekundy.

Poniżej zostawiam kilka zdjęć i specjalnie przygotowany filmik :) 
Do następnego! 


 

























23 komentarze:

  1. Super wyjazd, szczególnie w takie piękne miejsce :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne zdjęcia w letnim klimacie!Najbardziej podobają mi się dwa pierwsze i dwa ostatnie.Ja w Szczyrku byłam trzy razy.Obserwuję :)
    chemiczna-pilotka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale super masz! :)

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post i piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale piękne zdjęcia! Zazdroszczę tej beztroski i niezależności, korzystaj póki możesz <3

    Jakbym Cię mogła prosić, w ramach rewanżu - o komentarz i wejście w link podany na końcu wpisu.. :) Dziękuję ! http://www.mamamagda.pl/2017/07/jak-zarabiac-pieniadze-w-internecie.html

    OdpowiedzUsuń
  6. To fantastyczne, że spełniasz swoje marzenia i masz w ogóle taką możliwość :) Sport to naprawdę fajna sprawa, a widzieć swoich idoli i ukochane zawody na żywo to dopiero coś. Góry są piękne, widoki niesamowite, a klimat wspaniały. Tylko pozazdrościć. Widać w Twoim poście prawdziwą radość! Piękny, beztroski czas! Oby było go jak najwięcej ;)
    http://ajgapl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow, to super, że udało Ci się spotkać swoich idoli! :) To na pewno był wspaniały wyjazd :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.
    MÓJ BLOG FANPAGE

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja przez brak urlopu nie mam wakacji :( Może coś bliżej końca uda mi się zdziałać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia i cieszę się ze miałaś okazje spotkać swoich idoli :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie piękne zdjęcia! Pamiątka na całe życie <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowne zdjęcia :)
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale super zdjęcia! Gratulacje ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Miejsce po prostu cudowne, zdjęcia wyszły przepiękne. Super że mogłaś spotkać idoli <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne miejsce, musiało być tam cudownie. Zazdroszczę;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę, że super wycieczka. Gratuluje takich niesamowitych spotkań.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękna pamiątka. Wycieczka udana. To jest najważniejsze! ❤ ja mam dwójkę dzieci więc czy mam wakacje - raczej nie bardzo. Czasem chcialabym chciałabym się cofnąć do tych beztroskich dni 😍😍😍

    OdpowiedzUsuń
  17. Takie zdjęcia to pamiątka na całe życie! :D Gratuluję spotkania tak fajnych osób i genialnie spędzonego czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetnie, że udało Ci się spełnić marzenia! Warto wykorzystać wolny czas w podróże i swój rozwój. Nasze polskie góry są cudownym miejscem do aktywnego wypoczynku.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Super wycieczka, sama chętnie bym się wybrała na taką

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniałe zdjęcia :)
    Zapraszam do mnie:
    BLOG

    INSTAGRAM
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne tereny, w których właśnie mieszkam. Świetne zdjęcia!

    https://livetourevel.blogspot.com/2017/08/domowy-izotonik.html

    OdpowiedzUsuń

~każdy komentarz jest dla mnie motywujący
~obserwacja za obserwację
~odwiedzę waszego bloga jeśli zostawicie link