sobota, 27 sierpnia 2016

Wakacyjnie ☼

Hej hej!
Powracam po planowanej wakacyjnej przerwie. Potrzebowałam oderwać się trochę i spędzić swoje letnie dni w jak najlepszy sposób.
Przychodzę z nową notką, w której opowiem co nie co o moich tegorocznych wczasach nas morzem.

Tak się składa, że nie dawno wróciłam, więc wszystko jeszcze na świeżo.
Zapraszam do rozwinięcia postu. Szykuje się mnóóóstwo zdjęć :)


A więc:

Wyjechaliśmy w poniedziałek w nocy. Przez cała drogę towarzyszyły mi słuchawki i muzyka, bez której nie obeszłoby się. Przejechaliśmy całą Polskę, od dołu po samą górę, a już o 10.00 kolejnego dnia byliśmy na miejscu.
Z balkonu naszego aktualnego mieszkania jest piękny widok na Zalew Wiślany, po którym w oddali pływają różne łódki i żaglówki.

Po wniesieniu walizek, postanowiłam szybko się przygotować i iść do miasta. A no tak! Zapomniałam powiedzieć, gdzie jestem. Więc, to już mój drugi raz w Krynicy Morskiej. Nie jest ogromna miejscowość, ale przyciąga ludzi, co widać za każdym razem, gdy spaceruję po jej ulicach.
Jako, że znam to miasto, idę na spacer. Odwiedzam przy okazji kilka sklepów, a potem czekam na rodzinę i razem wyruszamy dalej, w kierunku portu. Oczywiście, nie rozstaję się ze swoim aparatem, który jest wiernym towarzyszem każdej podróży, jaką odbywam.
Po południu idziemy na plażę. Nie jest zimno, tylko trochę pochmurno i wieje wiatr, ale da się wytrzymać.
Wieczorem czas na zmianę outfitu i kolejne wyjście na miasto oraz małe zakupy.
W środę od rana towarzyszyła nam świetna pogoda, co wiązało się w wyjściem na plażę. Słońce nie opuszczało nas ani na krok. Wieczorem mały spacer do portu i na gofra, a następnie, już w domu, oglądanie Igrzysk w Rio.
Czwartek jest kolejnym ciepłym dniem, który w połowie spędziliśmy w pobliskiej miejscowości, czyli w Piaskach. Znajduje się ona prawie na granicy polsko-rosyjskiej i ma niezwykle malowniczą plażę, co zobaczycie na zdjęciach. Potem udaliśmy się na tzw. '' wielbłądzi garb " , na którym jest punkt widokowy, skąd podziwiać można zarówno morze, jak i zalew.
Wieczorem miałam okazję być we wspaniałej naleśnikarni "Kotwica", która zachwyciła mnie nie tylko świetnymi naleśnikami, ale i niesamowitym wystrojem wnętrza. 

W piątek przyszedł czas na małą wycieczkę na Mierzeję Helską. Jechaliśmy m.in. przez Gdynię. Władysławowo, Chałupy, Jastarnię i Juratę, aby dotrzeć do naszego celu, na Hel
Poszliśmy na plażę, do portu oraz do fokarium. Bardzo mi się tu spodobało. Miasto ewidentnie tętni życiem i ma taką pozytywną energię.
Wracając, zatrzymaliśmy się w Jastarni, na plaży w Kuźnicy oraz we Władysławowie.
W sobotę niemal cały dzień przeleżałam na plaży, bo pogoda tylko na to pozwalała.
Czyste niebo i słońce + słuchawki i naładowane mp4 = szczęśliwa ja 

Po południu byłam na latarni morskiej i odwiedziłam też lokalny lunapark, w którym totalnie zainspirowana musiałam zrobić kilka zdjęć. 

Niedziela minęła mi w pobliskiej miejscowości, którą jest Stegna. Zabrałam moją siostrzenicę do Muzeum Figurek z Kinder Niespodzianek. I wiecie, co  Wam powiem? Całe moje dzieciństwo w jednym pomieszczeniu. Na wystawie było mnóstwo zabawek, które miałam i ja.
Potem poszliśmy na plażę, a tu również nie obyło się bez zdjęć.
Wieczorem wróciliśmy do Krynicy i poszliśmy na spacer na plażę, gdyż zapowiadał się piękny zachód słońca, którego nie mogłam przegapić. I faktycznie taki był :)

Na koniec dnia nie obeszło się jeszcze bez spaceru po mieście. Uwielbiam tamtejszą atmosferę po zmroku. W lokalnych barach odbywają się wszelakiego rodzaju karaoke, potańcówki i wieele innych imprez, które zdecydowanie nadają uroku nocnemu spacerowi. 
Poniedziałek też upłynął w czasie beztroskiego plażowania. Wieczorem również wybrałam się na zachód słońca, na którym zdążyłam porządnie zmarznąć, bo zachciało mi się wyjść na wieczór w krótkich spodenkach. Brawa dla tej pani x_x
We wtorek plaża wyglądała jak... jak nie plaża. Sztorm sprawił, że niemal cała została zalana przez wodę, ale to nie powstrzymało mnie od posiedzenia w barze, obserwując nadchodzące fale.
Po południu poszliśmy na spacer do portu, który znajdował się przy plaży, którą potem wracaliśmy.

Małe zakupy, kilka zdjęć i wróciliśmy do domu, bo musieliśmy się już pakować.
Wieczorem jeszcze wybrałam się z tatą do miasta, a po powrocie kontynuowałam pakowanie.
W środę przyszedł czas na pożegnanie z morzem i wyjazd w kierunku mojego rodzinnego miasta. Nie ukrywam, że odjeżdżałam ze złamanym sercem i, gdybym tylko mogła, zostałabym dłużej.
Po drodze zatrzymaliśmy się na chwilę w Stegnie, a przez resztę trasy nie rozstawałam się ze słuchawkami.
Do domu wróciłam w nocy. Cieszę się z tego wyjazdu, mimo że tak szybko minął, ale przeżyłam coś wspaniałego i odpowiednio wypoczęłam, czym też naładowałam baterie na nowy rok szkolny.
Poniżej zamieszczam kilka zdjęć i się z Wami żegnam.
Papap!




•►Krynica Morska - port jachtowy













•►Piaski







•►Hel - fokarium, miasto











•►Jastarnia

•►Kuźnica




•►Krynica Morska - lunapark, latarnia














•►Stegna - muzeum figurek






•►Krynica Morska





21 komentarzy:

  1. O MATUNIUUUU! JAK TAM PIĘKNIE!
    Ja chce nad morze!
    Tak mnie wciągneło to co napisałaś, że nawet nie wiem kiedy to przeczytałam. Muzeum figurek musiało być cudowne i chyba opłacało się jechać tyle, żeby zobaczyć Hel.. tam tak pięknie!
    frydrychm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale zazdroszczę takiego pobytu! Nad morzem byłam tylko raz i jest tam cudownie ;)
    Super zdjęcia!
    Anonimoowax - Klik

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie polskie morze jest cudowne tylko zimą, uwielbiam wtedy tam jeździć!
    Piękne zdjęcia :)
    Mój kanał na yt
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  4. oo zazdroszczę, że tak fajnie spędziłaś czas! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczne zdj i świetna przygoda jak i zabawa :)
    pozdrawiam i obserwuje ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze spędzony czas :) Uwielbiam spędzać czas nad morzem ^^ Cudowne zdjęcia *-*

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeju! Super, że przeżyłaś takie wspaniałe wakacje!: )
    Śliczne zdjęcia!
    Fokarium sama bym owiedziła! :)Wspaniały zachód słońca - zgodze się, ze nic go nie może przebić! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też byłam w Krynicy i Piaskach! Świetne zdjęcia zachodu :)!
    http://with-ideas.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Byłam w Krynicy Morskiej w lipcu :D Cudownie tam <3

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak dawno nie byłam na Helu, zazdroszczę :( A i oczywiście zdjęcia niesamowite. Oddają wakacyjny klimat i pokazują jak dobrze się bawilas, a to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O matko, te zdjęcia morza skradły mi serce! Mieszkam nad Bałtykiem, ale nigdy nie udało mi się uzyskać takiego efektu :o
    Hel wspominam bardzo miło, spędziłam tam najlepszą wycieczkę w podstawówce :)
    http://roksanaphotoechelon.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam morze <3 dla mnie jest takie magiczne i zawsze się nad nim wyjątkowo czuję :) zdjęcia super !

    OdpowiedzUsuń
  13. Chciałabym pojechać nad morze :) zdjęcia są piękne <3
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne zdjęcia, fajnie jest zobaczyć znajome miejsca z perspektywy kogoś innego. Prawie mieszkam na Mierzeji wiślanej i jeśli lubisz zwiedzać i spodobało Ci się tam to polecam Muzeum Stuthoff w Sztutowie, Muzeum Zalewu Wiślanego w Kątach Rybackich, a we wrześniu zapraszam do Sztutowa na pokaz latawców, do Mikoszewa na ujście wisły by przez lornetke pooglądać foki, a swoją drogą plaża w Mikoszewie również zachwyca. :)

    Pozdrawiam, Olivia
    dalilahome.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja siostra była w tym orku w Krynicy pięknie tam <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne zdjęcia!

    Zapraszam do mnie na nowy post! Zaobserwuj, jeśli Ci się spodoba! :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<



    OdpowiedzUsuń
  17. WOW! Pewnie z tego miejsca masz niezłe wspomnienia :) Po zdjęciach stwierdzamy, że były udane :D Przyznajemy się bez bicia, nie przeczytałyśmy wpisu :D Trochę tego dużo, a nas czas goni ;D Hehe ^^ Buziaki kochana ;*

    OdpowiedzUsuń

~każdy komentarz jest dla mnie motywujący
~obserwacja za obserwację
~odwiedzę waszego bloga jeśli zostawicie link