sobota, 6 lutego 2016

Best day of my life & a little about shopping


Heej wszystkim!


Witam Was w dzisiejszej notce.

Od razu mówię, że doczekałam się na upragniony śnieg, który jak szybko się pojawił, tak szybko również zniknął.
Dawno mnie tu nie było, ale postaram się opowiedzieć Wam w skrócie, co u mnie i przejść do najważniejszego.
Dzisiejszy post jest bardzo długi. Podzieliłam do na dwie główne części.
Zapraszam do czytania!





CO U MNIE?

W ubiegłym tygodniu pisałam próbne testy gimnazjalne. Co się z tym wiąże, codziennie zaczynałam o 7.30, a potem zostawałam jeszcze na lekcje. Ogólnie to nawet jestem z siebie zadowolona. Myślę, że dobrze mi poszło. Zwłaszcza angielski, który był dla mnie totalnie prosty.
W najbliższych dniach powinnam poznać wstępne wyniki.


Pamiętacie, jak opowiadałam Wam o moich przygotowaniach do jasełek i o oprawie muzycznej? Nie dawno mieliśmy okazję zaprezentować się również na tle miasta. Wszyscy byliśmy bardzo podekscytowani. Całość poszła po naszej myśli i ostatecznie dumni i zadowoleni wróciliśmy do domu.
To było dla mnie ogromne przeżycie, które na długo we mnie zostanie i zawsze będę miło je wspominać.


To niesamowite, że mamy już za sobą cały styczeń. Wbrew pozorom minął mi bardzo szybko. Wam też? Z dnia na dzień jestem coraz bliżej ferii, które są mi bardzo potrzebne. Mianowicie, zaczynam je jako ostania, bo dopiero 15 lutego.W zasadzie to nawet lepiej, bo wrócę do szkoły już marcu i zostanie mi coraz mniej do końca gimnazjum.
Jak ten czas szybko leci! Dopiero był 1 września 2013, gdy zaczynałam naukę w nowej szkole, a tymczasem zbliżam się ku końcowi.


ZAKUPY
Nie wiem jak u was,  ale dla mnie styczeń i luty to jedne z kilku miesięcy, w których zawsze przybywa mi dużo nowości. Tak też jest i tym razem.
Ostatnimi czasy zupełnie nie gardziłam wyjściami na zakupy. Nie wiem jak wy, ale często idę, żeby po prostu się zrelaksować, a wtedy nie trudno o kolejna parę kolczyków, czy nową bluzkę, bądź książkę.

Na pierwszy rzut pokazuję suchy szampon firmy Batiste. Często z niego korzystam i muszę stwierdzić, że jestem zadowolona.  Szampon pozwala nam utrzymać '' drugą świeżość '' włosów i zadowala pięknym zapachem.
Nie pogardziłam również kupnem nowego tuszu do rzęs i słynnego Tangle Teezer w kolorze winter berry . Jako że jestem ogromną pasjonatką biżuterii, również bez niej się nie obeszło.
Oprócz tego znalazło się też coś z odzieży, butów i ulubionych płyt.



`







JEDEN Z NAJLEPSZYCH DNI MOJEGO ŻYCIA


Tydzień temu w niedzielę, 31 stycznia, razem w przyjaciółkami pojechałyśmy do Krakowa. Tam dołączyła do nas jeszcze jedna przyjaciółka, więc w sumie było nas cztery. Idealna ekipa ♥
No ale, po co tam pojechałyśmy? Mianowicie, nasza idolka wydała swoją książkę i miała ją podpisywać w Galerii Kazimierz.

Kim ona jest? To Cande, a właściwie Candelaria Molfese. Rudowłosa Argentynka, znana głównie z roli Camili w serialu Violetta. Do Polski przyjechała ze swoją siostrą, Cou, która jest również jej agentką. W sumie była tu przez 5 dni. Widać, że bardzo się jej tu spodobało. Z resztą, to już jej trzeci raz w Polsce.
Swoją książkę nazwała Świat Cande ( hiszp. Mundo Cande ). To poniekąd pamiętnik, zarówno jej, jak i nasz. Zawiera przepisy, porady w sprawie makijażu, przyjaciół, miłości oraz miejsce, abyśmy podzielili się naszymi opiniami, przeżyciami. Autorka pisze również o sobie i jak radziła sobie w danych sytuacjach. Mnóstwo zdjęć, świetnego tekstu. Dla mnie - IDEALNA

Wracają do tematu. Tego dnia miała odbyć się promocja w Krakowie. Przez całą drogę byłyśmy totalnie podekscytowane! Na miejscu kupiłyśmy książkę, dostałyśmy plakat i kalendarz. Przyszła nasza przyjaciółka i  razem czekałyśmy. Wokół głównej sceny zebrało się mnóstwo fanek i fanów, którzy przyszli zobaczyć Cande. Na początku był quiz o niej samej. Aż do 14.00 wszyscy śpiewaliśmy, czekając na nią.

Chwilę potem na scenę weszła nasza idolka. Okrzykom radości nie było końca. Zrobiono mały wywiad, w którym opowiedziała, jak bardzo się jej tu podoba i o tym, że jej ulubionym polskim jedzeniem są pierogi. Zapytana o plany na przyszłość, właśnie tu w Krakowie, na naszej ziemi, zdradziła, że w marcu zaczyna nagrywać na swoją autorską płytę. Euforia, jaką wybuchli fani, ucieszyła Cande. 

Następnie nadeszła najważniejsza część spotkania. Tłumy przysunęły się pod bramki i zrobiło się trochę zamieszania, ale z biegiem czasu wszystko się układało. 
Stopniowo wpuszczano nas do kolejki. Im bliżej sceny, tym bardziej szczęśliwa byłam. 

¡Llego este momento!
Podałam prowadzącemu mój aparat, by zrobił mi zdjęcie. Dumnie weszłam na scenę. Cande zaskoczyła mnie mówiąc do mnie nasze polskie " cześć ". Przytuliła mniePrzeszłyśmy do rozmowy, która oczywiście była między nami w języku hiszpańskim. Powiedziałam jej, ile dla mnie znaczy, że jest moją inspiracją, itp, a na końcu podziękowałam za wszystko. Przekazałam jej również dwa listy: jeden ode mnie i drugi od siostrzenicy, która akurat miała występ i nie mogła być z nami, a Cande kazała ją pozdrowić. Znów powiedziała coś po polsku, tym razem "dziękuję ".  Dała mi autograf na zdjęciu i książce, a potem zrobiłyśmy razem zdjęcie. Jeszcze raz podziękowałam jej i zeszłam ze sceny. Przez to wszystko prawie zapomniałam aparatu.

Z wielkim uśmiechem wyszłam, a dziewczyny podbiegły do mnie i razem zaczęłyśmy piszczeć ze szczęścia 💖😂 Nie mogłyśmy uwierzyć, że udało nam się spełnić marzenie, o którym nawet nie śniłyśmy. Przecież jeszcze miesiąc temu, gdy robiłam listę rzeczy do zrobienia w 2016, ani przez myśl mi nie przeszło jakiekolwiek spotkanie z Cande.

Jednak spontaniczne rzeczy są w życiu najpiękniejsze ♥
Gdy nasza adrenalina spadła nieznacznie, spotkałyśmy jeszcze Sylwię Lipkę, z którą też porozmawiałyśmy, zrobiłyśmy zdjęcie i dostałyśmy autografy. To było bardzo miłe spotkanie.
Po tym wszystkim trochę się ogarnęłyśmy, chociaż było trudno. Przez całą drogę powrotną, nawet w McDonald's, nie mogłyśmy przestać myśleć i rozmawiać o tym, co się stało. Byłyśmy tak szczęśliwe! W końcu poznałyśmy bliżej naszą idolkę i przeżyłyśmy to razem. 


Meeting był jedną z najpiękniejszych rzeczy, jakie mi się w życiu przytrafiły. Wszyscy fani dostali niesamowitą szansę poznania swojej idolki, a sama Cande była przeszczęśliwa. Na jej twarzy przez całe spotkanie malował się ten śliczny uśmiech, jakim obdarzyła każdego, kto miał okazję być tuż przy niej. Jest bardzo miłą, sympatyczną i kochaną osobą. Cieszę się, że ją poznałam ♥











To tyle na dzisiaj. Mam nadzieję, że spodobał się Wam post. Mam już kilka pomysłów na najbliższe posty, ale o nich dowiecie się dopiero, gdy będę miała ferie.
Do następnego! 

25 komentarzy:

  1. Bardzo fajny post <3
    Super rzeczy :)
    http://dominikax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Widze ze zakupy się udały i spotkałas sowja idolke :)
    spam2506.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę ze miałaś udany weekend :)

    Obserwuję !

    Barry-lives.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądałam w pytaniu na śniadanie ją.
    Nie przepadam za nią ale wydaję się być sympatyczna osobka. ;)
    Pozdrawiam

    http://kammage12.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Sietne zakupy :) Za serialem Violetta nie przepadam od 2 sezonu ;) Fajnie że poznałaś Sylwie :D

    Mój blog :) klik <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny post i zakupy. Zaintrygował mnie tusz do rzęs.
    Było by mi miło jak byś wpadła na mojego bloga i zostawiła
    po sobie ślad. Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia!

    http://wiktoriaolczak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej zazdroszczę, że udało ci się poznać Sylwię *-*
    Weekend raczej jak najbardziej udany.

    Pozdrawiam,
    lailaxoxo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niestety nie mogłam dotrzeć na spotkanie :( Ładne te buty. Zastanawiam się, czemu nie wiedziałam o tej płycie Violetty... Trzeba to nadrobić!

    Pozdrawiam, Martyna
    mojfioletowykacik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy post :D i fajnie ,że poznałaś Sylwie

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie piszesz
    obserwujemy?
    mypinkdreams3.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam ten suchy szampon, pięknie pachnie. bardzo ładne zdjęcia ;)

    http://monikapotyrala.blogspot.com/, zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super post ;) Ale super że była w Krakowie ;) Nigdy bym o tym nie pomyślała że odwiedzi Polskę ! :D Takze uwielbiam suchy szampon ! :D Bardzo ładne zdjecia ;)
    Pozdrawiam Cieplutko ;*
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie, że spełniło się Twoje marzenie :) To cudowne spotkać swojego idola / swoją ulubioną gwiazdę :)
    anonimoowax.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. swiat candie tez sb musze kupic
    http://happinessismytarget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, pozazdrościć!
    Gratuluję spełnionego marzenia :)
    Super blog :)

    ksiezycova.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne rzeczy kupiłaś! :D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Podobają mi się zakupione przez Ciebie rzeczy!:*
    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciuchy świetne.
    Wspaniale, że twoje marzenie się spełniło! Nawet nie wiesz, jak bardzo ja chciałabym spotkać swojego idola, no ale niestety nie mam takiej możliwości :)
    http://moj-maly-tajemniczy-swiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam tą szczotkę ! Jest cudowna

    super post

    http://tutajjestem-lekkomyslny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie, że udało Ci się zobaczyć Twoją ulubioną aktorkę. :)
    tzanetat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też zaczynam ferie 15 lutego :D Drugie buty są świetne! Fajnie, że mogłaś ją poznać! Ja tak samo jak Ty maga cieszyłabym się gdybym poznała swojego idola! Mój Blog - klik

    OdpowiedzUsuń
  22. ale fajnie, że udało Ci się poznać Sylwię!
    miałam kiedyś ten płyn do kąpieli, ślicznie pachniał ;)
    też pisałam testy, ale już dawno, po feriach czekają mnie następne :(
    http://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. świetny post ! :) będę odwiedzać częściej :)

    a u mnie zapraszam na konkurs ! już niedługo ogłoszenie wyników, warto jeszcze spróbować :)
    http://czarnotowidze2.blogspot.com/2016/01/konkurs.html

    pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny post :)
    Wpadniesz do mnie?
    http://normalnienienormalnanastolatkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

~każdy komentarz jest dla mnie motywujący
~obserwacja za obserwację
~odwiedzę waszego bloga jeśli zostawicie link