środa, 1 kwietnia 2015

Kraków, Bochnia ♡

Dzisiaj przygotowałam dla Was reportaż z mojego ostatniego wyjazdu. Notka dodana z lekkim opóźnieniem z powodu, nie będę kłamać, braku czasu z mojej strony.


 DZIEŃ PIERWSZY

W piątek, razem z rodziną, wybrałam się do Krakowa. Przez szybę autobusu podziwiałam zaćmienie słońca. Miałam okazję pojawić się <co prawda w autobusie> po raz kolejny pod Studiem TVN, w które miałam okazję zwiedzić dokładnie rok temu.Przed 12.00 byliśmy już na miejscu. Muszę przyznać, że pierwszy raz pojawiłam na tamtejszym dworcu od czasu, gdy go odremontowali i byłam pod wrażeniem. 
Najpierw poszliśmy pospacerować po rynku. Pogoda była idealna na zwiedzanie. Słońce mocno przygrzewało, a na niebie nie było żadnej chmury. 
Od zawsze podobało mi się to miasto. Jego historia, kultura i urok wywierały na mnie ogromne wrażenie. Najlepsze jest to, że można tu spotkać wielu ludzi. Każdy ma w sobie coś innego. Nie chodzi o samą narodowość, ale także o sposób bycia. W przyszłości chciałabym tu zamieszkać i studiować. 
Potem wybraliśmy się na Wawel. Mieliśmy zamiar wejść do Smoczej Jamy, ale niestety była zamknięta :/ Tak więc zeszliśmy na dół pod Smoka i dalej kierowaliśmy się w stronę Rynku Głównego. Umówiłam się z moją bardzo dobrą koleżanką, Olą, że się tu spotkamy. Zanim jednak przyszła, miałam okazje posłuchać tamtejszych artystów, m.in. występującego wtedy przed Kościołem Mariackim - HeatF. Chłopak miał niesamowity głos, a na dodatek świetnie grał na gitarze. Chwilę później przyszła Ola. W sumie, nie widziałyśmy się od obozu. Wręczyłam jej mały prezent i poszłyśmy do Coffe Heaven. Porozmawiałyśmy na ważne dla nas tematy i spędziłyśmy ze sobą trochę czasu. Potem miałam okazję zwiedzić nie znane mi dotąd zakątki Krakowa, podczas gdy odprowadzałam Olę. Cieszyłyśmy się  ze spotkania, zwłaszcza, że rzadko trafia nam się taka okazja, A szkoda :(

Następnie musiałam przebiec pół Krakowa, by dojść pod Galerię. Moje tempo było bliskie bieganiu i później żałowałam, że nie włączyłam Endomondo heheh
Będąc już na miejscu wybrałam się na małe zakupy i do KFC. Kupiłam sobie spódnicę w New Yorkerze, ale pokażę ją Wam dopiero w następnej notce. 
Później poszliśmy do autobusu i wróciliśmy do domu. Oczywiście przez cały dzień robiłam zdjęcia, by móc się nimi z Wami podzielić <3



DZIEŃ DRUGI


Po raz kolejny zostałam zmuszona, by wstać wcześniej.  Tym razem pojechaliśmy do Kopalni Soli  w Bochni.  Dość szybko byliśmy na miejscu. Kupiliśmy bilety i czekaliśmy na naszą kolej. Dzisiaj pogoda również nie zawodziła, więc posiedzieliśmy na polu. 
Chwilę później zjechaliśmy na dół. Już kolejny raz mam okazję tam się znaleźć, Na początku jechaliśmy wagonikiem, a potem zwiedzaliśmy " z buta". W sumie, to na dole wcale nie było jakoś bardzo zimno. 

Byliśmy w kilku "grotach". W jednej z nich przewodniczka opowiadała, że górnicy zabierali ze sobą kanarki i jeśli one latały i ćwierkały, to znaczy, że wszystko OK, a jeśli nagle umierały, to  gaz się ulatniał. Wszyscy byli cicho i z niewiadomych przyczyn, właśnie w tym momencie, ja i moja ciocia zaczęłyśmy się tak głośno śmiać. Miny ludzi patrzących na nas- BEZCENNE :D 
Potem byliśmy w kaplicy i zjeżdżaliśmy na takiej świetnej zjeżdżalni. Muszę przyznać, że bardzo szybko jechałam. Później grałam z kuzynami w piłkę nożną i koszykówkę na podziemnym boisku. Po czasie wolnym zaczęliśmy iść pod windę, którą mieliśmy wrócić na powierzchnię. Z tego wszystkiego najgorzej pamiętam przejazd nią. 


Podzielę się z Wami kilkoma zdjęciami :D


No to jedziemy :)













Każdy sposób na zarobienie kilku groszy jest dobry ;)


Pierwsze oznaki wiosny


Coraz bliżej Wawelu...








Krakowska Aleja Gwiazd :)














Oto nasza zjeżdżalnia!




Z racji tego, że mamy dzisiaj Prima Aprillis, chciałabym się dowiedzieć, czy zostaliście w coś wkręceni. A może to wy zrobiliście komuś kawał?

9 komentarzy:

  1. Ja osobiście kocham Kraków,jest bardzo uroczy :)
    http://marysiaofficialblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. No to widzę, że dzień był udany! ^^
    Mnie koleżanka nabrała, że jest w szpitalu ze złamaną ręką. xD

    Obserwuję
    julia-i-ola.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze chciałam się wybrać do kopalni soli, bardzo Ci zazdroszczę wycieczki do Krakowa - ja nigdy w Krakowie nie byłam :)

    http://blonparia.blogspot.com/ - zapraszam na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też bym się wybrała do Krakowa, wieki tam nie byłam. W kopalni za to jak fajnie na fiolecik podświetlone, jak kiedyś byłam na wycieczce to chyba tak nie było albo to było tak dawno że już nie pamiętam ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Też kiedyś byłam w Krakowie :) Super zdjęcia :)

    Zostałam wrobiona przez babcię, która powiedziała, że moja koleżanka do niej dzwoniła i mówiła, że nie jedzie ze mną na mecz. Udało jej się :D

    more-clouds.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia :)
    https://ubiquitousxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale tam jest pięknie. Śliczne zdjęcia *.*

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Byłem z dziewczyną i polecam Kraków!
    http://narwany.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

~każdy komentarz jest dla mnie motywujący
~obserwacja za obserwację
~odwiedzę waszego bloga jeśli zostawicie link