niedziela, 22 lutego 2015

Ferie 2015 - Zakopane

Pisałam w poprzednim poście, że wyjeżdżam na 3 dni do Zakopanego. Tak też się stało. Pojechaliśmy 7.02, a wróciliśmy 9.02. Ale zanim to nastąpiło cały piątek się pakowałam, a wieczorem razem z moją siostrą i koleżankami poszłyśmy do kina na Wkręceni 2. Świetny film. Przez cały czas śmiałyśmy się, więc warto było iść.
Standardowo zabrałam ze sobą pół pokoju. Kilka książek <kupiłam Love, Rosie, więc mam co czytać>, masa ubrań, laptop, aparat, tablet, MP4. Wiem, brak słów. Tylko 3 dni, a takie bagaże :D

                DZIEŃ 1#

Droga do Zakopanego minęła nam dość spokojnie. Mamy taką trasę, że nie musimy stać w korkach. W sumie cały ten wyjazd jest też trochę prezentem imieninowym dla mojej mamy.
Mieszkamy naprzeciwko restauracji o dość "kuszącej" nazwie - " 7 Kotów" xD Także tego....
Zaraz po przyjeździe wskoczyliśmy w odpowiednie ubrania i wyruszyliśmy. Najpierw pojechaliśmy pod skocznię. Tak jak sobie obiecywałam, bez gorącej czekolady się nie obeszło.
Naszym pierwszym celem był Kasprowy Wierch. Zamówiliśmy bilety przez internet, więc nie musieliśmy stać w kolejkach. < kilka osób mówiło, że musieli 5 godzin czekać> Wjechaliśmy wagonikiem na górę. Widoki niesamowite. Tyyyle śniegu, że masakra.  Wszędzie, dosłownie wszędzie widzimy narciarzy. Pogoda świetna. Jest zimno, ale słonecznie. < -13*C >   Jednym słowem , idealnie. Udało mi się zrobić naprawdę ładne zdjęcia. Trochę się powspinaliśmy i musieliśmy iść na do wagonu, by zjechać na dół. Później poszliśmy na obiad. Robiło się już ciemno, więc nie jechaliśmy gdzieś dalej i poszliśmy wzdłuż Krupówek. Boże! , jak to wszystko pięknie prezentuje się wieczorem! Brakuje mi  słów, żeby to wszystko opisać ^_^
Dostaliśmy zaproszenie do fabryki cukierków. Byłam zaszokowana, gdy patrzyłam, jak to wszystko powstaje. Zszokowana w tym pozytywnym znaczeniu. Nie wiedziałam, że produkcja słodyczy może być tak łatwa. Nie będę opisywać całego tego procesu, ponieważ nie potrafiłabym tego porządnie wytłumaczyć. W każdym razie cukierki wyszły świetne. Potem pospacerowaliśmy jeszcze i wróciliśmy do naszego tymczasowego domu. Wybrałam się jeszcze do sklepu i na kilka fotek, po czym wróciłam i dosłownie padłam ze zmęczenia. 
                                                                                                  DZIEŃ 2#

Gdy obudziłam sie rano byłam zdziwiona. Przez noc dosypało bardzo dużo śniegu. Było trochę przed 8.00, a ja włożyłam coś na siebie i poszłam zrobić zdjęcia. Żałuje, że nie wzięłam rękawiczek, bo przez te pół godziny moje ręce zamieniły się w "kształtne" kostki lodu. Autentycznie. Ogólnie pogoda dzisiaj się zmieniła. Już nie świeci słońce, ale wciąż jest zimno.
Wróciłam do pokoju i przygotowałam się do późniejszego wyjścia. Zanim jednak to nastąpiło, poszłam na śniadanie.
Znów zaczęło sypać. Tym razem trochę bardziej i zrobiła się zamieć. W sumie to przez cały dzień przechodziły burze śnieżne. Padało tak gęsto, że nic nie było widać. Rano, co prawda przez mgłę, jeszcze widziałam szczyty gór, a później to już w ogóle nic.
Po śniadaniu poszłam z moją siostrzenicą, Julką, na mały spacer po malowniczej okolicy, w której zatrzymujemy się zawsze, gdy jesteśmy w Zakopanem. Gdy wróciłyśmy do pensjonatu zabrałyśmy swoje rzeczy i poszłyśmy do auta. Pojechaliśmy na narty. Naprawdę świetnie się bawiłam na stoku. Później miałam iść jeszcze na narty biegowe, ale warunki pogodowe nie były zbyt odpowiednie. A szkoda :/  Pojechaliśmy więc na obiad, a później od razu na Gubałówkę. Kolejny spacer wzdłuż Krupówek, by dojść do kolejki. Wjechaliśmy na górę i pochodziliśmy troszkę. Nju Mobile miało akcję promocyjną i rozdawali wszystkim ciepłe herbaty  <tak, były pyszne > .  Następnie udałyśmy się z Julką na lodowisko. Miałam okazję przetestować nowe łyżwy i bardzo dobrze się sprawdziły. Godzinę później zjechaliśmy na dół, kupiliśmy takie supersłodkie góralskie praliny  i wróciliśmy samochodem do pensjonatu. Nie było dzisiaj warunków do zrobienia ładnych zdjęć, bo przez cały dzień była gęsta mgła  i nieustające zamiecie, przez które nic nie było widać. Wieczorem skoczyłam szybko do sklepu, bo zapomniałam kupić coś do picia. < wyjście z pensjonatu do sklepu razem z zakupami trwa góra 3 minuty > .

Jeszcze przypomniałam sobie, że na Krupówkach widziałam polskiego skoczka, którego imienia nie pamiętam.

DZIEŃ 3

Od rana pakowaliśmy się i wynosiliśmy walizki do auta. Zdążyłam jeszcze naładować telefon i wyjechaliśmy. Nie do domu oczywiście :) Najpierw przeszliśmy się Doliną Strążyska,a potem wybrałam się jeszcze na stok. Dzisiaj pogoda była o niebo lepsza niż wczoraj.
Potem wyjechaliśmy już do domu. Tym razem nie udało się ominąć korków i jechaliśmy 5 godzin :(
Gdy dojechałam do domu zorientowałam się, że nie mam kabla od aparatu i stąd to spóźnienie w dodaniu tej notki.
 W sumie zrobiłam prawie 600 zdjęć, a kilkoma z nich podzielę się z Wami :D
Zamek z Lodu niedaleko skoczni

Wielka Krokiew

Czekamy na wjazd na Kasprowy

Wyruszamy :)

Przed nami "długa" droga

Mijamy się z drugą kolejką

Trochę widać Giewont

Przesiadka do drugiej kolejki ;)

Podziwiamy ^_^

:D

Dodaj napis



Stacja coraz bliżej!


Już prawie jesteśmy

Wyciąg narciarski na Kasprowym Wierchu


Za chwilę będziemy się wspinać tam do góry

Pogoda niesamowita! :3



Wędrujemy!



Tam w dole jest już Słowacja

Coraz dalej od stacji

Mhm?

A tu ja :D

Produkcja cukierków

Smak-arbuzowy
Super smakują

Są również inne...


... lizaków też nie zabrakło

Szyld mówi sam za siebie :p

Góralskie praliny w kształcie oscypków

Spacer z samego rana :)

Zaczyna się śnieżyca :/


Kolejka na Gubałówkę




Podziwiamy sople hehe


Wyruszamy w dolinę








To tyle. Myślę, że się Wam podobało. A jak Wy spędziliście ferie? Może też gdzieś wyjechaliście? Opowiedzcie mi o tym w komentarzach. Będę czekać, a tymczasem żegnam się z Wami, bo obowiązki mnie wzywają. Papap :*

11 komentarzy:

  1. zazdroszczę ferii w Zakopanym <3
    obserwuję i licze na rewanż ;)
    http://xblueberrysfashionx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Very beautiful pictures. Very nicely taken

    www.trendin.com/best-formals-for-men_412

    OdpowiedzUsuń
  3. zazdroszczę wyjazdu ;) świetna fotorelacja zdjęcia rewelacyjne ;) http://creamshine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że miło spędziłaś te 3 dni. Zazdroszczę wyjazdu, bo na nartach byłam tylko zaledwie 2 dni.:)
    Śliczne widoczki!
    alenajpierwkawa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale pięknie. Zazdroszczę. :D
    jakie słodycze mmm
    obserwuę ^^
    http://michalinastaniec.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam na konkurs - do wygrania śliczna bransoletka ChouChou

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny blog miło sie ogląda foty
    http://najlepiejzprzyjacielem.blogspot.com/
    obs/obs ja pierwsza

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia, znajome miejsca <3

    http://fashionlittlestrawberries.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę, że pięknie spędziłaś ferie. Ja w tym roku wysyłam moją córkę do Poronina na ferie zimowe i również będzie miała moc atrakcji. mam nadzieję, że będzie zadowolona, ale myślę, ze tak. Kiedy pokazałam jej nocleg, to była bardzo szczęśliwa.

    OdpowiedzUsuń

~każdy komentarz jest dla mnie motywujący
~obserwacja za obserwację
~odwiedzę waszego bloga jeśli zostawicie link