niedziela, 4 stycznia 2015

Obozowoo ♥ - notka specjalna



OGŁOSZENIA PARAFIALNE
Ze względu na to,że kilka osób pytało o przepis na tort, zrobię o nim osobną notkę.



Obiecywałam Wam, że napiszę o moich wakacjach. Część już znacie, ale dzisiaj chcę opowiedzieć o najlepszych dniach mojego życia spędzonych na niesamowitym obozie.
Tak więc. 17 sierpnia wyjechałam do Krynicy Zdroju na obóz muzyczny. Jednakże nie był to jakiś zwykły obóz. To niesamowity camp z DAWIDEM KWIATKOWSKIM !

Gdy byłam na miejscu, kilka osób z kadry przydzieliło mi pokój. Wjechałam windą na 3 piętro hotelu Panorama <świetny hotel>. Musiałam znaleźć nr 304. Zaraz po przekroczeniu progu pokoju ucieszyłam widząc przed sobą moją bardzo dobrą koleżankę Olę i jej przyjaciółkę Hanię. Naprawdę świetnie się złożyło, że mogłybyśmy być razem. Ale pokój nie był 3 osobowy tylko 6. Wieczorem dołączyły do nas Ada, Monika i Agata, z którymi od razu złapałam dobry kontakt. O 19.00 mieliśmy ''wieczorek zapoznawczy''. Na naszym obozie było 120 osób, ale oprócz tego było też trzech chłopaków z turnusu rockowego. W sumie było 123 osoby :)

Następnego ranka poznaliśmy plan każdego dnia obozu.

7.00- pobudka
8.00-śniadanie
10.00- pierwszy blok zajęć
14.00- obiad
15.00- drugi blok zajęć
19.00- kolacja
20.00- trzeci blok zajęć
22.00- koniec zajęć,powrót do pokojów
23.00-cisza nocna
Na pierwszym bloku śpiewaliśmy piosenki Kwiata i ogólnie poznawaliśmy się jeszcze. Po obiedzie czekała na nas niespodzianka. PRZYJECHAŁ DO NAS  DAWID ! Razem ze swoim bandem i menadżerem przyszli do nas, aby opowiedzieć o tym, jak wygląda praca w studiu, życie w trasie i o wielu innych ciekawych sprawach. Potem osobny wywiad miał Igor Pilewicz (dla jasności menadżer Kwiata jakby ktoś nie wiedział ). Tu tez duużo się działo. Po kolacji przygotowano dla nas quiz o Kwiatkowskim, na którym pojawił się sam Dawid oraz niespodziewanie Saszan. Potem mieliśmy dyskotekę. Trochę potańczyliśmy i powygłupialiśmy się.
Oczywiście o 22.00 musieliśmy iść do pokoi, ale zamiast szybko ogarnąć się i iść spać wyciągnęłam gitarę i razem z Moniką śpiewałyśmy do 23.00.

Kolejnego dnia od rana czekało nas dużo zajęć, ale już wtedy dowiedzieliśmy się, że nie spotkamy dzisiaj Dawida, gdyż trochę się pochorował. Zaraz po śniadaniu poszliśmy na blok zajęć, na którym pisaliśmy piosenkę. Dość sprawnie nam poszło i dostaliśmy wiele pochwał za nasze dzieło. Wybraliśmy się też do miasta. Wszyscy szukali sklepu. Zrobiliśmy zapasy na kolejne dni i poszłyśmy na lody. Po południu mieliśmy zajęcia taneczne, które trwały aż trzy godziny. Zajęliśmy się dancehall'em. Jak na pierwsze warsztaty nie było aż tak źle, tylko, że jak wróciliśmy do pokoju to byliśmy trochę wykończeni :) . Śpiewałyśmy z dziewczynami, gdy do pokoju wszedł jeden z kadrowiczów i dał każdemu bransoletki Interkampu. Spodobało mu się, jak śpiewałyśmy. Na kolacji czas oczywiście szybko minął. A na bloku wieczornym.... NIESPODZIANKA! Także tego, mieliśmy zajęcia z nauczycielem śpiewu Dawida - Bartkiem Caboniem. Chyba nigdy żaden człowiek nie wywołał na mnie tak pozytywnego wrażenia, jak on! Ma świetny sposób uczenia i niesamowite podejście do tego wszystkiego :D Zapowiedział nam, że będziemy musieli zdać u niego kilka testów, ale to dopiero w kolejnych dniach. Po zajęciach z p. Bartkiem mieliśmy jeszcze ciekawe warsztaty filmowe prowadzone przez jednego z kadrowiczów.
Po bloku wieczornym wróciliśmy do pokoi. Tu standard- gitara i my hehe. Śpiewałyśmy sobie, gdy znowu odwiedził nas ten pan. Spodobało mu się to, że nie gustujemy tylko w jednym gatunku muzyki. Ostatecznie poszedł szybko po dyktafon i nas nagrał. Był nami pozytywnie zaskoczony. Zaprosił nas, tzn. mnie i Monikę do swojego studia do Łodzi. Byłyśmy tak szczęśliwe, że trudno to opisać słowami ^-^ . Zanim poszłyśmy spać, rozmawiałyśmy jeszcze do prawie 2.00 w nocy. Bardzo się ze sobą wszystkie  zżyłyśmy, polubiłyśmy i spędzały więcej czasu razem.

Środa. Od rana byliśmy zajęciach. Dowiedzieliśmy się, że dzisiaj będziemy mieć sesję fotograficzną. Dostaliśmy kilka "tematów". Każdy miał ubrać się tak, aby pasować do wybranego tematu.
Po obiedzie poszliśmy na zdjęcia. Oczywiście Dawid był z nami. Następnie nasza grupa miała zajęcia taneczne, a inne miały zajęcia wokalne bądź aktorskie. Chwila wolnego, kolacja, a po niej dyskoteka. Wszyscy "odstawiliśmy się". Było naprawdę fajnie. Dawid pojawił się z Saszan, managerem i kilkoma innymi znajomymi. Świetnie się bawiliśmy. O 22.00 wróciliśmy do pokojów. My jednak oczywiście długo rozmawiałyśmy.

Czwartek. No, to był wielki dzień! Rano zajęcia taneczne, a tak konkretniej to ćwiczyliśmy układ do teledysku. Dość dobrze nam szło. Później nasza grupa miała warsztaty wokalne z panem Bartkiem. Było świetnie. Zdaliśmy kilka testów, a na koniec zaśpiewaliśmy Biegnijmy z "podziałem na role" .
Nagraliśmy dzisiaj naszą piosenkę, którą sami pisaliśmy. Po kolacji dowiedzieliśmy się, że pójdziemy na koncert Dawida. Tak więc wybraliśmy się do Hydropatii. Dawid jak zawsze dał z siebie wszystko. Na końcu zaśpiewała dla nas jeszcze Saszan. Kolejny świetny dzień za nami.
W piątek ciężko pracowaliśmy nad naszym teledyskiem. Nakręciliśmy kilka scen w Pijalni Wód i na rynku. Świetnie się bawiliśmy, a zwłaszcza wtedy, gdy byliśmy mokrzy po dość obfitym oblewaniu się wodą :D

W sobotę od rana ćwiczyliśmy układ do teledysku. Następnie skoczyliśmy do skateparku i na boisko pod hotelem nakręcić kilka scen. Wieczorem mieliśmy obozowe MAM TALENT. Ja i Monika zgłosiłyśmy się. Nie wiedziałyśmy, co zaśpiewać, ale ostatecznie wybrałyśmy Radioactive. Dobrze nam poszło,ale inni obozowicze również pokazali, na co ich stać.

Niedziela. Kolejny dzień na planie teledysku. Dzisiaj sceny z graffitti,które sami malowaliśmy i sceny taneczne na krynickim deptaku. Ludzie, którzy akurat przechodzili obok bili nam brawo. Zawsze, jak chodziliśmy do sklepu wracaliśmy z reklamówkami pełnymi zakupów. Dzisiaj wcale nie było inaczej. Wszyscy musieli uzupełnić zapasy. Wieczorem mieliśmy dyskotekę i małe jam session. Rockowcy dali czadu!

W poniedziałek rano niektórzy wybrali się na park linowy i spływ kajakiem. My jednak zostałyśmy. Poszliśmy więc na piechotę na Górę Parkową. Fajnie nam się szło, a gdy byłyśmy już na górze kupiłyśmy sobie po kubku gorącej czekolady. Coś jeszcze zjadłyśmy, a później zaczęliśmy schodzić na dół. Przed obiadem dowiedzieliśmy się,że Dawid będzie dzisiaj odwiedzał nas w pokojach. Tak więc szybko ogarnęłyśmy nasz pokój i czekałyśmy na Dawida. W pewnym momencie ktoś zapukał do naszego balkonu. Odsłoniłyśmy zasłonę, a tam.... DAWID ! Do tej pory nie mogę uwierzyć w to, że poznałam go osobiście. Bardzo fajnie się nam rozmawiało. Kwiatkowski jest naprawdę fajnym chłopakiem. Zrobiłyśmy sobie z nim zdjęcia i dostałyśmy tyle autografów, ile potrzebowałyśmy. Dawid napił się wody z Hani butelki więc ta butelka była później dość bardzo przez nas pilnowana hahah . Zaraz po tym jak Dawid wyszedł zadzwoniłam do koleżanki o wszystkim jej opowiedzieć. Byłam taka szczęśliwa. Pół godziny później cały nasz obóz robił splasha Dawidowi, który możecie oglądnąć na youtubie. Wieczorem dostaliśmy koszulki i pendrivy, na które czekaliśmy.
                                               
                                       

Wtorek. Przedostatni dzień na obozie.Niestety. W każdym razie--zwiedzaliśmy bus Dawida. Oprowadzał nas Wrzosek i trochę się pośmialiśmy. Wieczorem mieliśmy pokaz finałowy. Prezentowaliśmy nasze teledyski, które sami dopiero oglądnęliśmy. Przygotowaliśmy też niespodziankę dla Igora Pilewicza, który właśnie wtedy obchodził swoje urodziny. Przerobiliśmy jeden utwór Lady Pank <jego ulubiony zespół>  i jeszcze kilka innych niespodzianek.

Środa. To już prawie koniec :'( Chętni poszli na basen. Spakowaliśmy się. Potem oglądaliśmy Krainę Lodu i Harrego Pottera. Pożegnaliśmy Dawida, który dzisiaj wyjechał. Zrobiło się trochę ponuro. Ja pisałam sobie właśnie tą notkę,ale później gdzieś ja wcięło i na dodatek nie mogłam w ogóle nic na blogu robić, dlatego teraz ją odnawiam. Po obiedzie poszliśmy na warsztaty rockowe, na których mogliśmy poznać tajniki gry na perkusji, basie. Ja spełniłam kolejne swoje marzenie i zagrałam na gitarze elektrycznej. Następnie poszliśmy na warsztaty aktorskie,a później na ostatnie wspólne zdjęcie. Wieczorem mieliśmy galę rozdanie nagród, na której otrzymaliśmy dyplomy i małe upominki. Zdążyłyśmy obejść wszystkie pokoje,zebrać podpisy od obozowiczów i wspólnie popłakać. Ola i Hania musiały już dzisiaj wyjechać. Z trudem się pożegnałyśmy. W pokoju zrobiło się dziwnie pusto :(

Czwartek to najcięższy dzień obozu. Ostatni. Ja, Monika, Agata i Ada z płaczem się żegnałyśmy. Spędziłyśmy ze sobą wspaniałe 12 dni i każdy z nich był najpiękniejszy w moim życiu. Przysięgłam sobie, że jeszcze wrócę na ten obóz. Poznałam tu mnóstwo świetnych ludzi, panowała tu fantastyczna atmosfera  i dostałam duużo pozytywnej energii na nowy rok szkolny. A dziewczyny z pokoju były naprawdę niesamowite. Mogłam z nimi o wszystkim porozmawiać, pośmiać się. Nadal utrzymujemy ze sobą kontakt. <3
Po powrocie spotkałam się z koleżanką. Przez kolejne dwa dni opowiadałam jej o wszystkim, co wydarzyło się na obozie.


Uff. Nareszcie skończyłam. Dłuuga notka. Cieszę się, że mogłam podzielić się z wami moimi przeżyciami. Dodam kilka zdjęć i lecę. Papapa :*


Interkampowa bransoletka :D

zapasów nigdy dość

Dawid i ekipa przygotowują się do wyjazdu - my z resztą też :(

zwiedzamy bus ^_^

koncert < jakość ;( >

7 komentarzy:

  1. Ale Ci zazdroszczę,też bym chciała pojechać na taki obóz ;**

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej zazdroszczę Ci, sama chętnie pojechałabym na taki obóz, z tego, co widzę mieliście bardzo aktywny\napięty grafik - dużo się działo! :) wszystkiego dobrego w nowym roku.

    wjakwatacukrowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. ja ciebie zaobserwowalam :)
    i czekam aż zaobserwujesz ty :)
    mozesz poklikac mi w 4 linki z sheinside? :)
    http://rosewithcherry.blogspot.com/2015/01/wishlist-sheinside.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Och musiało być świeetnie :)
    http://kasjaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmmm lubię takie obozy :) Obserwujemy a ty? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No proszę ciekawy obóz :)

    www.kataszyyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

~każdy komentarz jest dla mnie motywujący
~obserwacja za obserwację
~odwiedzę waszego bloga jeśli zostawicie link