poniedziałek, 29 grudnia 2014

Pada śnieg, pada śnieg...

Heej! Na początku chciałabym wam podziękować za te wszystkie miłe i motywujące komentarze pod postami. Jesteście niesamowici! <3 Szykuję specjalną notkę, którą dodam już na dniach :*

Od kilku dni dość obficie posypuje u mnie śnieg. NARESZCIE ! ! !  Na dodatek jest tak zimno, że wychodząc dzisiaj z domu wskoczyłam w dresy i górskie buty.
Tak więc wybrałam się dzisiaj do centrum handlowego. Trochę pochodziłam i wróciłam do domu. Oczywiście zmarzłam ;3 Pograłam w gry na Facebooku <to już tak standardowo z nudów > i umówiłam się z koleżanką, że wybierzemy się do parku zrobić kilka zdjęć.
Miałam jeszcze dużo czasu  więc znalazłam przepis na taki fajny tort <dodam zdjęcie>  i poczytałam książkę.

Poszłam z Wiktorią <moją koleżanką> na spacer do parku. Zabrałam ze sobą aparat. Zrobiłam kilka zdjęć. Niektórymi z nich podzielę się z wami. Było tak zimno, że nie czułyśmy własnych palców O_O
Gdy wróciłam do domu byłam trochę głodna więc zrobiłam frytki ^_^ Pograłam na gitarze i wzięłam się za notkę.

 Macie jakieś plany na Sylwestra? Ja  najprawdopodobniej wybiorę się na narty. Podzielcie się w komentarzach swoimi planami.
Trzymajcie się! Papaappa! Miejcie radość ze śniegu :)

to cudo zamierzam upiec ^-^







sowa-dzisiejszy zakup

jeszcze jedna dekoracja :)



sobota, 27 grudnia 2014

Święta, święta i po świętach




Hej,hej! Jak minęły wam święta? Mi całkiem dobrze. Wigilię spędziłam w domu, przyszli do nas dziadkowie. Razem spędziliśmy ten dzień. Tak rodzinnie. Obowiązkowo na stole pojawiło się 12 dań. Oczywiście nie obeszło się bez prezentów. Dostałam soundtrack z Kosogłosu ^_^ i pieniądze. Również nie można było pominąć mojego 'świątecznego recitalu". Grałam na flecie, gitary i keyboardzie. Chyba nie pisałam wam o tym, że zaczęłam naukę gry na nim. To dość ciekawa historia. U nas w szkole stoi pianino, na którym nikt nie gra. Zapytałam jedną nauczycielkę, czy mogę przychodzić pograć na nim. Pierwszy raz byłam jeszcze przed Mikołajkami. W każdym razie zabrałam ze sobą książkę z nutami i kolęd i tak dosłownie sama od siebie zaczęłam grać. Teraz pogrywam sobie w domu różne piosenki na keyboardzie i muszę przyznać, że nie potrzebowałam żadnej szkoły muzycznej,żeby nauczyć się grać. <chociaż uczęszczałam na gitarę>. A wracając do Wigilii- oczywiście musiałam dać mały "koncert", bo to już tak tradycyjnie zostało. Nawet mając dopiero 6 lat grałam na święta kolędy na flecie :)  Tak więc Wigilia minęła mi całkiem nieźle.
Dodam jeszcze,że uzależniłam od pewnej świątecznej piosenki :D


  

W pierwszy dzień świąt pojechałam do rodziny. Spędziliśmy razem kilka świątecznych chwil. Wieczorem wróciłam do domu i przesłuchałam sobie soundtrack. Muszę przyznać, że piosenki świetnie oddają klimat Kosogłosu. Lord swoim Yellow Flicker Beat < https://www.youtube.com/watch?v=e1S9HUNoI4k > pobiła wszystko, ale i tak uwielbiam każdą piosenkę. Później oglądnęłam XFactor na Foxie i poszłam czytać książkę.

Drugiego dnia świąt siedziałam w pokoju, zamknięta w swoich czterech ścianach pisząc książkę. W tle leciała playlista złożona z moich ulubionych kawałków. Miałam wenę więc dobrze szło mi pisanie. Kilka stron,sensownych zdań. Dopiero wieczorem wybrałam się do dziadków. Wróciłam do domu i rozsiadłam się przed telewizorem. Niestety nic ciekawego nie leciało i musiałam zadowolić się Mikołajkiem :D Pamiętam, że jak byłam mała to poszłam na  to z koleżanką do kina ^_^ Oczywiście nie obeszło się bez przeczytania kilku rozdziałów książki.

Ogólnie święta minęły mi całkiem nieźle. W spokojnej, świątecznej, rodzinnej atmosferze... Aktualnie czekam na Sylwestra. Nie mam jeszcze planów. Przez ostatnie kilka lat byłam u koleżanek. Teraz kompletnie nie mam pojęcia, co będę robić.

To tyle na dzisiaj. Dobranoc!

















piątek, 26 grudnia 2014

Some facts about me


Dzisiaj coś z innej beczki. Przedstawię wam kilka faktów o sobie, ale najpierw:

  


Lubię-  długo spać,chodzić na zakupy

Nie lubię- chamstwa, fizyki

Kocham- śpiewać, swoich bliskich i znajomych

Szanuje- poglądy innych ludzi

Nienawidzę- fałszu, szpinaku

Pragnę- poznać kilku moich faworytów i spełnić wszystkie swoje marzenia

Gardzę- wścipskimi ludźmi

Piję- Frugoo ^-^

Palę- w kominku

Uwielbiam- czytać książki,

Potrzebuje- trochę pieniędzy

Nie mam- ochoty na powrót do szkoły

Mam nadzieję, że- coraz częściej będę na blogu :)

Słucham- Big Time Rush <3

Nie przepadam- za niektórymi programami w TV

Śmieję się gdy-razem ze znajomymi znowu coś wymyślimy i gdy oglądam Trudne sprawy :D



To tyle na dzisiaj. Udanego dnia ! Papapa <3


środa, 24 grudnia 2014

Christmas is coming...

Cześć! Przepraszam za długą nieobecność,ale tym razem nie była spowodowana moim lenistwem i brakiem czasu tylko problemami z blogiem :/ Jednak wracam i mam wam dużo do opowiedzenia :)

Powrót do szkoły to najgorsze, co mnie spotkało we wrześniu. Znowu zaczyna się wstawanie o 5.00, dwie godziny w-fu (CODZIENNIE!) i dużo nauki. Postanowiłam sobie jednak, że w tym roku zmienię trochę swoje nastawienie i jak dotąd wszystko idzie zgodnie z planem.

Na początku października miałam urodziny. Spędziłam ten dzień ze znajomymi i świetnie się razem bawiliśmy. Oczywiście nie obeszło się bez prezentów! Koleżanki dobrze wiedziały, co mnie zadowoli. Tak więc wzbogaciłam się  o kilka niesamowitych książek, kosmetyków i słodyczy. W połowie miesiąca pojechaliśmy z klasą na ognisko, gdzie mogliśmy też skorzystać z parku linowego, na którym super się bawiliśmy. Oczywiście zabrałam za sobą gitarę i większość czasu spędziliśmy siedząc na mostku i śpiewając.
22.10.2014r. PREMIERA ZBUNTOWANYCH,czyli czwartej części sagi Wybrani. Książkę pochłonęłam w dwa dni. Autorka oczywiście rozegrała całą akcję tak, żeby czytelnik był w napięciu aż do ostatniego słowa, za co bardzo jej dziękuję.
Końcem października zaczęły się zawody. Byliśmy na unihokeju i koszykówce. Nawet dobrze nam poszło. Potem HALLOWEEN spędzone ze znajomymi.

LISTOPAD- strasznie uwielbiam robić zdjęcia więc wybrałam się do parku porobić ich kilka.

Wystąpiłam też na pewnym koncercie. Zaprezentowałam swoją wersję Radioactive. Znajomi nie zawiedli i oczywiście przyszli mnie dopingować.

19 listopada wybrałam się do Empiku po nową płytę Dawida Kwiatkowskiego- POP&ROLL. Udało mi się zdobyć wersję z naklejkami :D


 Do tej pory zdjęcia robiłam tylko aparatem w telefonie. Stwierdziłam jednak, że chcę bardziej się tym zająć więc wzbogaciłam się o lustrzankę. (Canon 1200D) Jestem z niej bardzo zadowolona. Jak na moje obecne potrzeby jest wystarczająca. Całą obsługę ogarnęłam w ciągu jednego wieczoru.
Z biegiem czasu coraz bardziej zagłębiam się w tajniki fotografii i poprawiam jakość wykonywanych zdjęć.
Oczywiście nie obeszło się bez zrobienia kilku fotek, które będziecie mogli oglądnąć pod koniec tej notki.
Tydzień później razem ze znajomymi pojechaliśmy na mecz Asseco Resovii. Zdobyliśmy kilka autografów i zdjęć z zawodnikami.

21 LISTOPADA- PREMIERA KOSOGŁOS CZĘŚĆ 1 

Nie byłabym sobą gdybym nie pojechała. Tak więc w piątek 21.11 razem z czterema koleżankami oglądałyśmy w Heliosie. Film był tak świetny, że trudno było nam później wyjść z sali. Jennifer, Josh i Liam oczywiście niesamowicie odegrali swoje role. Przez cały seans nawet nie mrugnęłam, aby nic nie przegapić. Nie mogę się doczekać premiery drugiej części Kosogłosu. Chyba nie wytrzymam do listopada 2015!

GRUDZIEŃ- od kilku tygodni uważnie śledzę losy moich faworytów z brytyjskiej edycji Xfactor - Lauren i Andrei.
MIKOŁAJKI minęły mi całkiem nieźle. Wybrałam się z koleżanką na spacer, by zrobić kilka zdjęć.
Dostałam upragnioną trylogię Suzanne Collins ,,Igrzyska Śmierci" i przy okazji ogarnęłam moją małą biblioteczkę.
Tydzień później piekłam pierniczki. Lukrowanie i ozdabianie zajęło mi najwięcej czasu. Warto jednak było.
W szkole zorganizowaliśmy kiermasz świąteczny. Można było przynosić własnoręcznie robione ozdoby świąteczne i ciasta. Odzew ze strony uczniów był naprawdę wielki. Cały zapas tego, co mieliśmy został sprzedany w dwa dni, a cały kiermasz miał trwać tydzień :) .
Nasza wigilia klasowa wyglądała fatalnie. Nie było ani atmosfery ani niczego. Może kilka osób naprawdę się zaangażowało ;o .

Ostatnią niedzielę spędziłam w Krynicy Zdroju. Fajnie było powspominać wakacyjny obóz i wszystko przeżywać na nowo. Z chęcią wróciłabym na niego.
Druga sprawa-tam przynajmniej jest śnieg. Dużo śniegu i czuć atmosferę świąt,a nie tak jak w całej Polsce, że pogoda niczym na Wielkanoc xD
W poniedziałek wybrałam się na "mały" spacer po mieście. Wróciłam cała mokra, bo po drodze zaczęło porządnie padać.

Ostatnio strasznie wzięło mnie na oglądanie filmów. Tak więc mam za sobą ''Gwiazd naszych wina'' , "Zostań jeśli kochasz" i po raz 73873857 "W pierścieniu ognia" . W przyszłym tygodniu zamierzam wybrać siędo kina na "Love,Rosie". Gra tam jeden z moich ulubionych aktorów- Sam Claflin.

A dzisiaj? Właśnie przygotowuję się do Wigilii. W sumie to już kilka dni.
Uwielbiam święta, tylko pogoda w tym roku (tak jak w zeszłym zresztą) trochę nie dopisuje.


Lecę nakrywać do stołu. Na dniach ukażą się kolejne notki, m.in. ta, którą napisałam już dawno, ale gdzieś przepadła. Papapa ;*

ŻYCZĘ WAM WESOŁYCH ŚWIĄT I UDANEGO SYLWESTRA!

  
 dwa ostatnie zdjęcia robione telefonem 
 


















sobota, 30 sierpnia 2014

Wakacyjnie tak bardzo ^--^

Heej! Właśnie wróciłam z wakacyjnego wyjazdu. Niestety, nigdzie nie miałam dostępu do internetu i porobiło mi się trochę zaległości. W dzisiejszej notce chcę opowiedzieć wam o moich tegorocznych wakacjach. Ale na początek- piosenka --->



A więc tak. Tydzień przed wyjazdem zdążyłam jeszcze złapać anginę. Oczywiście nie obeszło się bez antybiotyku. Mieliśmy wyjechać w piątek, a antybiotyk kończył się dopiero we wtorek. Najgorsze jest to, że miałam go brać dwa razy dziennie,w równych odstępach czasu. W środę czułam się już lepiej więc w czwartek spakowałam się i w piątek rano wyruszyliśmy. Naszym pierwszym celem było Jezioro Białe. Gdy już dojechaliśmy na miejsce poszliśmy na plażę.Obeszliśmy kilka miejsc  i poszliśmy szukać jakiegoś miejsca do przenocowania.
Nawet łatwo poszło. Zanieśliśmy torby do naszego pokoju. Ogarnęliśmy go trochę i gdy było już ciemno poszliśmy do ,,wesołego miasteczka" .
Po "niezwykłych" przeżyciach na tym--->

nie mogłam dojść do siebie. Omal co nie wpadłam na jakiegoś faceta  haha. Następnego dnia wyruszyliśmy na Mazury. Spędziliśmy dwa dni nad pięknymi jeziorami. Kolejnego dnia wyruszyliśmy w dalszą trasę,tym razem w kierunku morza. Ostatecznie wybraliśmy Krynicę Morską. Gdy już byliśmy na miejscu,zaraz po znalezieniu noclegów poszliśmy na plażę. Pojawiliśmy się akurat przed zachodem słońca. Zaraz po nim mieliśmy iść do miasta.Gdy wyszliśmy już na główną ulicę na drodze w samym centrum spotkaliśmy stado dzików. Wszyscy zaczęli robić im zdjęcia. Nawet ja jakieś mam,ale to na końcu. W sumie w Krynicy M. spędziliśmy tydzień.
Każdego dnia mieliśmy świetną pogodę więc opalaliśmy się na plaży i zwiedzaliśmy okolice. Pewnego wieczoru wystąpiłam nawet na  karaoke hyhy.Brałam udział w turnieju piłki plażowej,w ktorym zagrałam z koleżanką,którą poznałam w hotelu . Ogólnie było naprawdę fajnie dopóki dziki nie zaczęły chodzić wokół boiska na piasku.Wybraliśmy się też na plażę w Stegnie.
W końcu nadszedł czas naszego powrotu do domu. Ale przecież to nie wszystko! Zanim faktycznie wkroczyliśmy na drogę powrotną pojechaliśmy jeszcze do
Gdańska,Gdyni i Sopotu. Trochę pokręciliśmy się po miejscowych plażach i miastach.
Później wjechaliśmy już na autostradę. Zatrzymaliśmy się pod KFC,żeby coś zjeść,ale przed samym wejściem spotkałam kolegów ze szkoły.
Chwilę rozmawialiśmy,zjedliśmy coś,a później wszyscy ruszyliśmy w swoją stronę. W sumie 10 godzin  wracaliśmy do domu.
Po 23.00 byliśmy już na miejscu. Na drugi dzień wybrałam się jeszcze na urodziny do mojej przyjaciółki.
Tutaj też dużo  się działo,ale oszczędzę wam szczegółów.
A teraz? Byłam na obozie,który już  się skończył. Niestety :(
Ale o tym napiszę  Wam już w kolejnej notce, bo mam duużo do opowiedzenia.



dziki na plaży w Krynicy  Morskiej




sztuka uliczna zawsze spoko :)


naklejki też nigdy nie zawodzą

również dziki- tym razem już w mieście

Mazury






Papapa ;*
MIŁEGO CZYTANIA! :D

~każdy komentarz jest dla mnie motywujący
~obserwacja za obserwację
~odwiedzę waszego bloga jeśli zostawicie link